Węgierska prawica zamyka usta Jobbikowi

Rządzący Węgrami centroprawicowy Fidesz od dłuższego czasu zdaje się potwierdzać dotychczasowe zarzuty o chęć zniszczenia tamtejszej demokracji. Za pośrednictwem urzędu kontrolującego finanse partii politycznych próbuje on bowiem wyeliminować nacjonalistyczny Jobbik, który będzie musiał zapłacić karę finansową związaną z utrudnieniami ze strony kontrolerów wspomnianej instytucji.

Na czele Państwowej Izby Kontroli (ASZ), która zajmuje się między innymi okresowym sprawdzaniem wydatków węgierskich partii politycznych, stoi obecnie były poseł rządzącego Fideszu, László Domokos, co w oczywisty sposób prowokuje pytania o jego faktyczną bezstronność.

Tym bardziej, że zdaniem węgierskiej opozycji wspomniana instytucja służy obecnie do zamykania ust przeciwnikom rządów Viktora Orbána. ASZ właśnie zarządziło bowiem kary dla nacjonalistycznego Jobbiku, mającego zapłacić ogółem karę w wysokości 660 milionów forintów (ponad osiem milionów złotych) za „popełnienie wykroczenia uchybienia zobowiązaniom w związku z inspekcją izby kontroli”.

Owa co półroczna kontrola miała polegać na przejrzeniu przez urząd dokumentacji za lata 2015 i 2016, lecz w przypadku Jobbiku również za pierwsze półrocze bieżącego roku. Kontrolerzy mieli przy tym zmieniać zdanie na temat tego, czy pojawią się oni w biurze nacjonalistów, czy też wystarczy wysłać im dokumentację za pośrednictwem poczty elektronicznej. Ostatecznie przedstawiciele urzędu zjawili się w partyjnej siedzibie, gdy była ona zamknięta, po czym od razu powiadomili prokuraturę o odmowie współpracy ze strony Jobbiku, chociaż odpowiednia ustawa daje partiom pięć dni na dostarczenie papierów na temat ich wydatków.

Politycy najpopularniejszej na Węgrzech partii opozycyjnej twierdzą, że kontrolerzy są jedynie marionetkami w grze Fideszu, który chce wyeliminować Jobbik przed wyborami parlamentarnymi, jakie zostaną przeprowadzone w kwietniu przyszłego roku. Nacjonaliści zauważają, iż zapłacenie wspomnianej kary będzie oznaczało drenaż wszystkich zasobów finansowych ugrupowania, potrzebnych mu do prowadzenia kampanii wyborczej.

Lider parlamentarnej frakcji Jobbiku, János Volner podkreślił, że jego ugrupowanie zawsze współpracowało z organami skarbowymi i nigdy nie otrzymywało nielegalnego finansowania, stąd też nie będzie ono w stanie zapłacić wspomnianej kary.

Źródło: Jobbik 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s