Le Pen wysłana na badania psychiatryczne

Przewodnicząca francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen ma stawić się na badaniach psychiatrycznych. Taką decyzję podjął francuski sąd, który prowadzi postępowanie dotyczące publikowania przez Le Pen zdjęć z masakr dokonywanych przez Państwo Islamskie.

Czytaj dalej

Francuscy nacjonaliści skazani za samoobronę

W sprawie dwóch nacjonalistów, którzy w 2013 roku po ulicznej potyczce z grupą anarchistów w Paryżu zostali oskarżeni o zabójstwo jednego z nich, przed kilkoma dniami zapadł prawomocny wyrok sądu. Nacjonaliści Esteban Morillo i Samuel Doufor, usłyszeli kolejno 11 i 7 lat pozbawienia wolności – sąd ogłaszający wyrok nie brał pod uwagę faktu, że zajście, po którym śmierć poniósł młody „antyfaszysta” Clement Meric, zostało sprowokowane przez lewackich bojówkarzy.

Czytaj dalej

„Nasza Słowacja” chce kar za procesy polityczne

Słowacka prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące Mariana Kotleby, przewodniczącego Partii Ludowej „Nasza Słowacja”, który miał rzekomo propagować faszyzm poprzez przyznanie bonów pomocowych dla najuboższych rodzin. Z tego powodu partia chce ścigać śledczych za prowadzenie nielegalnych postępowań politycznych, ponieważ właśnie tak zostało ono określone przez słowacki sąd specjalny.

Czytaj dalej

Le Pen zapłaci za rewizję historii

Francuski sąd kasacyjny podtrzymał wyrok wcześniejszych instancji, które zasądziły karę grzywny europosłowi Jean-Marie Le Penowi. Nestor francuskiego nacjonalizmu przed trzema laty miał bowiem negować Holokaust, ponieważ po raz kolejny nazwał komory gazowe nieistotnym szczegółem II wojny światowej.

Czytaj dalej

Węgierscy nacjonaliści żądali kar dla tłumiących protesty w 2006 roku

Jobbik-protest-proces-17.09.2013Węgierscy nacjonaliści z Jobbiku i Ruchu 64 Komitaty (Hatvannégy Vármegye Ifjúsági Mozgalom) zorganizowali dziś pikietę pod Metropolitarnym Trybunałem Głównym w Budapeszcie. Rozpoczął się tam bowiem proces emerytowanych już dowódców policji, którzy nadzorowali tłumienie zamieszek na jesieni 2006 roku. Na ławie oskarżonych zasiadł także ówczesny, socjalistyczny premier Ferenc Gyurcsány. Europoseł Jobbiku Krisztina Morvai powiedziała mediom, że w akcie oskarżenia znajdują się karygodne braki, takie jak brak zarzutu o „usankcjonowaniu przez państwo aktów terroru”. Poseł Tamás Gaudi-Nagy stwierdził, iż cały proces jest farsą zaś oskarżeni powinni zadośćuczynić w znaczącym stopniu swoim ofiarom, mającym kłopoty zdrowotne po brutalnych pobiciach przez policję czy po użyciu gumowych kul z broni gładkolufowej. Dodał, że Gyurcsány stał wówczas na czele „państwowej organizacji terrorystycznej”.

Czytaj dalej