Marine Le Pen liczy na zwycięstwo Syrizy w Grecji

RASSEMBLEMENT DU FRONT NATIONAL AU PALAIS ROYALPrzewodnicząca francuskiego Frontu Narodowego (Front National), Marine Le Pen, oświadczyła, że liczy na zwycięstwo Radykalnej Koalicji Lewicy (Syriza) w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Grecji. Według niej, sukces Syrizy będzie oznaczał wzmocnienie sił eurosceptycznych, choć zaznaczyła, że nie popiera spojrzenia skrajnej lewicy na kwestię imigracji. Le Pen dodała, iż obecnie nie powinno być konfliktu między ugrupowaniami, które sprzeciwiają się przejęcia narodów przez totalitaryzm Unii Europejskiej i jej sojusznika w postaci rynków finansowych. Na pięć dni przed przyspieszonymi wyborami parlamentarnymi w Grecji, Syriza jest liderem sondaży. Wypowiedź szefowej francuskich narodowców wykorzystują politycy rządzącej koalicji – ustępujący centroprawicowy premier Antonis Samaras ostrzegł, że wsparcie dla Syrizy ze strony postaci takiej jak Le Pen, wskazuje, że pod rządami partii Alexisa Tsiprasa, Grecja może być izolowana w Europie.

Czytaj dalej

Reklamy

Le Pen namawia UKIP do sojuszu

lepen-faragePrzewodnicząca francuskiego Frontu Narodowego (Front National) Marine Le Pen powiedziała w czwartek, że brytyjska Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (United Kingdom Independence Party) jest bliższa Frontowi niż jej się wydaje. Europosłanka twierdzi, że obie partie mogłyby połączyć siły, aby obalić „brukselski mur berliński” wewnątrz Unii Europejskiej. Odcinanie się przez UKIP od Frontu, Le Pen tłumaczy wyborczą taktyką. Przyznaje jednocześnie, że oba ugrupowania dzielą poglądy na sprawy ekonomiczne, jednak łączą kwestie takie jak kształt Unii Europejskiej, imigracja, kontrola granic czy rozbudowany, unijny system biurokratyczny. Szefowa Frontu twierdzi, że UKIP po majowych wyborach będzie chciało odbudować swoją obecną grupę (Europę Wolności i Demokracji), jednak jeśli Brytyjczykom się to nie uda, nie widzi problemu, aby przyłączyli się do nowej formacji tworzonej m.in. właśnie przez Front Narodowy.

Czytaj dalej

Wolnościowa Partia Austrii trzecią siłą polityczną kraju

FPO-AustriaWolnościowa Partia Austrii (Freiheitliche Partei Österreichs) po wczorajszych wyborach parlamentarnych została trzecią siłą polityczną Austrii. Narodowi konserwatyści uzyskali 21,40% czyli 883,258 głosów. Więcej głosów uzyskali przedstawiciele dotychczasowej koalicji rządowej czyli Socjaldemokratycznej Partii Austrii (Sozialdemokratische Partei Österreichs) na których zagłosowało 27,10% wyborców oraz centroprawicowej Austriackiej Partii Ludowej (Österreichische Volkspartei) mogącą liczyć na poparcie 23,81% czyli 982,651 Austriaków, co daje 42 mandaty poselskie, a więc o 8 więcej niż w 2009 roku. Według sondaży FPÖ jest najpopularniejsza wśród robotników, bo ta grupa społeczna oddała na partię ponad 34% głosów. Koalicję rządową stworzą niemal na pewno chadecy i socjaldemokraci. Poza parlamentem znalazł się centroprawicowy Sojusz na rzecz Przyszłości Austrii (Bündnis Zukunft Österreich) założony przez Jörga Haidera który wprowadził  FPÖ na polityczne salony. Sojusz otrzymał tylko 3,63% a więc 7% mniej niż w poprzedniej elekcji, gdy miał 21 mandatów parlamentarnych.

Czytaj dalej