Le Pen zapowiada zbliżenie NATO i Rosji

Marine Le Pen przed drugą turą wyborów prezydenckich we Francji przedstawiła swój program dotyczący relacji międzynarodowych i wojskowych. Opowiada się więc za zbliżeniem Sojuszu Północnoatlantyckiego i Rosji po zakończeniu wojny na Ukrainie, jednocześnie chcąc wystąpić ze struktur wojskowych NATO.

Podczas swojej dzisiejszej konferencji prasowej szefowa narodowców zaprezentowała swoją wizję dyplomacji i polityki zagranicznej. Opiera się więc ona na postrzeganiu Francji jako wciąż liczącej się „wielkiej potęgi”, a także na chęci zachowywania „niezależnego, równościowego i konsekwentnego” stanowiska.

Według Le Pen konieczne jest zwłaszcza strategiczne zbliżenie NATO z Rosją, które miałoby się dokonać po zakończeniu rosyjsko-ukraińskiego konfliktu i podpisaniu traktatu pokojowego Kijowa z Moskwą. Jej zdaniem w interesie Francji, Europy i Stanów Zjednoczonych jest zapobieżenie powstaniu ścisłej unii Rosji z Chińską Republiką Ludową.

W kontekście NATO mówiła również o opuszczeniu jego wojskowej części. W ten sposób Francja powróciłaby do swojego wcześniejszego statusu z lat 1966-2009, gdy była członkiem Sojuszu w jego politycznym wymiarze.

Jednocześnie jest ona zarówno przeciwnikiem „poddania się Moskwie”, jak i „poddania się administracji Joe Bidena”. Le Pen twierdzi, że nie chce zwłaszcza uzależniania polityki wobec Azji i Oceanii od stanowiska Ameryki.

W polityce europejskiej szefowa Zjednoczenia Narodowego (RN) opowiada się za przekształcenie Unii Europejskiej w Europę Narodów. Państwa europejskie miałyby tym samym współpracować ze sobą dobrowolnie, szanując wzajemnie swoją suwerenność i wolność. Zaprzeczyła jednak, aby opuszczenie UE przez Francję znajdowało się obecnie w jej programie wyborczym.

Kandydatka na prezydenta Francji postuluje ponadto powiększenie liczby stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, których jest obecnie tylko pięciu i mają prawo weta. Według Le Pen można w ten sposób przywrócić równowagę w stosunkach międzynarodowych. W skład nowej Rady mogliby wówczas wejść przedstawiciele Afryki i Ameryki Południowej.

Podsumowując swoją koncepcję polityki zagranicznej, Le Pen podkreśliła, że jest zwolennikiem „koncertu narodów”, a nie za „tak zwaną wspólnotą międzynarodową” czy „globalnym rządem”. Krytycznie odnosi się zaś zwłaszcza do dominacji tylko dwóch graczy.

Co ciekawe, innym elementem dyplomacji szefowej narodowców miałoby być zachowanie porozumienia paryskiego o ochronie klimatu. Le Pen nie podchodzi bezkrytycznie do tej umowy, tym niemniej opowiada się za odejściem od paliw kopalnych na rzecz energii jądrowej. Jednocześnie zapowiada ona wsparcie dla wyspiarskich państw na całym świecie, zagrożonych przez cyklony i inne kataklizmy.

Źródło: Le Monde

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s