Nacjonaliści uczcili wybuch Powstania Węgierskiego

Jak co roku węgierscy nacjonaliści uczcili rocznicę wybuchu Powstania Węgierskiego przeciwko sowieckiej władzy, które rozpoczęło się dokładnie 23 października 1956 roku. Tym razem obchody tej jednej z najważniejszych dla Węgrów rocznic upłynęły pod znakiem głębokich podziałów, ponieważ oddzielne manifestacje zorganizowały Jobbik, „Nasza Ojczyzna” oraz ruch Légió Hungária.

Najwięcej uczestników zgromadził wiec i manifestacja zorganizowane przez Jobbik. Działacze i sympatycy największego nacjonalistycznego ugrupowania spotkali się więc w pod siedzibą publicznego Radia Węgierskiego w Budapeszcie, gdzie po raz pierwszy w czasie protestów w 1956 roku otworzono ogień do demonstrantów. Podczas wiecu nie zabrakło odniesień zarówno do historii, jak i do czasów współczesnych. Liderzy partii krytykowali więc zwłaszcza obecny rząd, który ma stosować typowo bolszewickie metody.

Przewodniczący Jobbiku Tamás Sneider mówił więc o głównych patologiach mających miejsce pod rządami premiera Viktora Orbána, odpowiadającego jego zdaniem za masowe eksmisje Węgrów na bruk, złą kondycję systemu edukacji, likwidację niezależności samorządów lokalnych oraz masową emigrację zwłaszcza młodych członków narodu. Ponadto Sneider zarzucił liderowi węgierskiej centroprawicy, iż ten jest najwierniejszym sługą Rosji i Władimira Putina, podobnie jak 62. lata temu ówczesne władze komunistycznych Węgier.

Po wiecu zgromadzeni postanowili z kolei przejść pod siedzibę węgierskiej telewizji publicznej, oskarżanej przez nacjonalistów o sianie rządowej propagandy. Rzecznik Jobbiku Ádám Mirkóczki w swoim przemówieniu stwierdził więc, że w tym medium nie pracują żadni dziennikarze, dlatego jego ugrupowanie chce przywrócić obiektywizm na rynku medialnym. Zdaniem Sneidera obecna sytuacja przypomina 2006 rok i ujawnione wówczas, słynne taśmy socjalistycznego rządu, lecz na razie obecna władza nie przyznała się jeszcze do kłamania dniem i nocą.

Kolejnym celem działaczy i zwolenników Jobbiku okazała się z kolei siedziba rządzącego Fideszu, ale policja nie pozwoliła im na przejście pod sam budynek, co zakończyło się drobnymi przepychankami. Dodatkowo politycy i aktywiści partii nie chcieli pokazać funkcjonariuszom swoich dokumentów, krytykując ich za utrudnianie organizacji legalnej manifestacji. Policja chciała również wyciągnąć z tłumu młodą kobietę, ale została ona obroniona przez resztę nacjonalistów.

Swoje oddzielne obchody zorganizował z kolei ruch „Nasza Ojczyzna” (Mi Hazánk) László Toroczkaia, który spotkał się ze swoimi zwolennikami w Pasażu Korwina w Budapeszcie, gdzie podczas powstania toczyły się jedne z najcięższych walk. Lider nowej partii mówił więc głównie o bohaterach i zdrajcach, ponieważ jedynie taki podział istniał wśród uczestników wydarzeń z 1956 roku. Jego zdaniem powstańcy nie zaakceptowaliby przy tym obecnej władzy, która zezwala między innymi na marsze homoseksualistów przez węgierską stolicę i dopuszcza do indoktrynowania młodzieży podczas edukacji seksualnej. Toroczkai uważa też, że nigdy właściwie nie rozliczono systemu komunistycznego, w tym osób odpowiedzialnych za mordowanie Węgrów w trakcie powstania.

Najmniejszą liczbę osób zgromadziła z kolei manifestacja nowego ruchu młodzieżowego, Légió Hungária, na którą przyszło około 250 osób. Radykalni nacjonaliści podkreślali, iż ich głównym celem jest podnoszenie jakości nacjonalistycznych aktywistów, a nie jedynie ich rozwój pod względem liczebnym. 

Źródła: Alfahir.hu / Facebook.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s