Chorwaccy nacjonaliści przeciwko serbskiemu prezydentowi

Organizacje chorwackich nacjonalistów wzięły udział w protestach tamtejszych kombatantów wojennych, którzy sprzeciwiali się wizycie serbskiego prezydenta Aleksandara Vučicia w Zagrzebie. Ich zdaniem powinien on wpierw przeprosić za swoje słowa sprzed dwudziestu lat, kiedy zapowiadał przyłączenie dużej części chorwackiego terytorium do „Wielkiej Serbii”, a także wyjaśnić kwestię ludobójstwa dokonanego na Chorwatach w czasie wojny w byłej Jugosławii.

Motywem przewodnim wizyty Vučicia, który spotkał się z chorwacką prezydent Kolindą Grabar-Kitarović i premierem Andrejem Plenkoviciem, była chęć normalizacji wzajemnych stosunków, między innymi poprzez rozliczenie się z przeszłością. Serbski prezydent przekazał więc swojej chorwackiej odpowiedniczce dokumenty na temat Serbów zaginionych na początku lat 90. ubiegłego wieku w Chorwacji, a ponadto obie strony zgodziły się wyjaśniać pozostałe rozbieżności.

Jednocześnie jednak Vučić nie dał się sprowokować chorwackim mediom do rozliczeń z własną przeszłością, ponieważ zarzucił im ciągłą chęć sprowokowania jego osoby. Serbski prezydent prze dwudziestoma laty był bowiem jednym z liderów Serbskiej Partii Radykalnej (Srpska radikalna stranka, SRS) Vojislava Šešelja, stąd był wówczas przeciwnikiem kompromisów terytorialnych i chciał uwzględnienia w granicach „Wielkiej Serbii” pokaźnej części chorwackiego terytorium.

Jego deklaracja z pewnością nie spodobała się grupom demonstrującym przeciwko jego wizycie, uczestniczącym w manifestacji zorganizowanej przez Organizację Wdów Chorwackich Weteranów z Chorwackiej Wojny Ojczyźnianej. Krytykowali oni bowiem dotychczasową praktykę serbskiej polityki, polegającej na rzekomym podżeganiu do nienawiści wobec Chorwatów, prześladowaniu ich mniejszości narodowej, czy też fałszowaniu historii i nierozliczeniu się ze zbrodni wojennych.

Ostatecznie policja w trosce o bezpieczeństwo publiczne nie zgodziła się na organizację protestu na Placu Świętego Marka, gdzie znajdują się najważniejsze chorwackie instytucje na czele z siedzibą rządu, dlatego chorwaccy nacjonaliści zgromadzili się na pobliskim Placu bana Josipa Jelačicia. Sam fakt zablokowania im możliwości dostępu do tego pierwszego miejsca uznali oni za zdradę, a ponadto zapowiedzieli, iż poważnie zastanowią się nad dalszym poparciem dla swojej głowy państwa.

W demonstracji brali udział między innymi przedstawiciele Chorwackiej Partii Prawa (Hrvatska stranka prava, HSP), którzy już na początku lutego określili warunki na jakich mogliby zaakceptować wizytę serbskiego prezydenta. Wśród nich znalazł się przede wszystkim postulat przeproszenia chorwackiego narodu przez Vučicia za agresję jego kraju na Chorwację przed ponad ćwierćwieczem, a także udostępnienie przez niego informacji o lokalizacji masowych grobów Chorwatów zabitych w trakcie wojny. Ponadto HSP domaga się ochrony praw chorwackiej mniejszości na terytorium Serbii.

Źródła: Kamenjar.com / Vecernji list / HSP

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s