Burmistrzowie Frontu Narodowego buntują się przeciwko partii

Samorządowcy wywodzący się z Frontu Narodowego są coraz bardziej krytycznie nastawieni do polityki swojej partii. Burmistrz Cogolin Marc-Etienne Lansade nie chce odnowić partyjnej legitymacji z powodu odejścia Frontu od prawicowych ideałów, a jego odpowiednik z Béziers, Robert Ménard domaga się odsunięcia od narodowców wiceprezesa Floriana Philipota, a także nie wierzy w dalsze polityczne możliwości Marine Le Pen.

Lansade, wybrany na burmistrza Cogolin w 2014 roku, kojarzony jest z byłą już posłanką FN Marion Maréchal-Le Pen, bowiem to właśnie dzięki niej stał się jednym z najważniejszych samorządowców we francuskim regionie Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże (popularna PACA). Po jej odejściu z ugrupowania Lansade nie widzi w nim miejsca dla siebie, dlatego nie zamierza odnawiać w październiku swojej partyjnej legitymacji.

Burmistrz Cogolin uważa się bowiem za człowieka prawicy, stąd nie utożsamia się z obecną linią polityczną Frontu, który stara się opierać swoją retorykę na haśle „ani prawica, ani lewica”, a także nie uważa, aby właściwe było opieranie kampanii wyborczej do parlamentu na hasłach wystąpienia ze strefy euro. Przede wszystkim jednak Lansade stwierdził, że i tak nie jest w stanie niczego zmienić w partyjnej strukturze.

Kilka dni wcześniej w podobnym tonie wypowiedział się Ménard. Burmistrz Béziers i jeden ze współzałożycieli znanej dziennikarskiej organizacji „Reporterzy Bez Granic” jest przeciwnikiem roli wiceprezesa FN Floriana Philippota oraz jego brata Damiena, którzy w jego opinii przyczyniają się do tego, iż narodowcy „tracą wyborców z regularnością zegarka”. Osoby pokroju Philippota co chwila zmieniają bowiem partyjne cele i obdzierają Front z jego ideowej tożsamości.

Ménard podobnie jak Lansade uważa, że FN powinien skończyć z postulatem wyjścia Francji ze strefy euro, ponieważ byłby to podstawowy błąd uderzający we francuską gospodarkę i tamtejsze przedsiębiorstwa, co jego zdaniem jest po prostu szaleństwem. Samorządowiec twierdzi przy tym, iż szefowa Frontu nie jest obecnie gwarantem sukcesu wyborczego.

Pod koniec sierpnia Ménard wezwał przedstawicieli prawego skrzydła narodowców do stworzenia szerokiego sojuszu, który rozliczyłby partyjne władze z porażek w wyborach parlamentarnych, prezydenckich i regionalnych, a także zmieniłby europejski program Frontu. Burmistrz Béziers twierdzi bowiem, że nie wszystkie kłopoty Francji są winą Europy.

Na podstawie: Europe 1 / Le Parisien

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s