Marine Le Pen chce poważnych zmian w Froncie Narodowym

Po wczorajszej przegranej w drugiej turze francuskich wyborów prezydenckich, Marine Le Pen chce zmian we Froncie Narodowym, który może nawet zmienić swoją nazwę. Nowe porządki nie podobają się jednak założycielowi ugrupowania Jean-Marie Le Penowi, a także konserwatywnej części Frontu obwiniającej za wczorajszą porażkę umiarkowanych doradców kandydatki narodowców.

Oficjalne wyniki wyborów prezydenckich we Francji podane przez tamtejszy resort spraw wewnętrznych wskazują, iż na Marine Le Pen zagłosowało dokładnie 10,644,118 osób, a więc 33,9 proc. wszystkich głosujących. Tym samym głową państwa przez najbliższe pięć lat będzie socjalliberał Emmanuel Macron, który mógł liczyć na poparcie dwóch największych francuskich ugrupowań, czyli Partii Socjalistycznej i centroprawicowych Republikanów.

Komentując swój wynik Le Pen stwierdziła, iż Francuzi opowiedzieli się za polityką kontynuacji, natomiast ona sama zamierza zreformować Front Narodowy. Z tego powodu jego była przewodnicząca wezwała wszystkich patriotów do przyłączenia się do jej partii, ponieważ będzie ona główną opozycją wobec rządów Macrona. Florian Philippot, wiceprezes FN i bliski doradca Le Pen, powiedział natomiast w wywiadzie telewizyjnym, iż Front będzie się rozwijać i przekształcać w nową formację, dlatego też nie będzie nosił tej samej nazwy. Podobną opinię wyraził tymczasowy przewodniczący FN, Steve Briois.

Krytykiem zmiany nazwy ugrupowania jest jego założyciel. Jean-Marie Le Pen powiedział, że nie da Frontowi po prostu zniknąć i zrezygnować z dotychczasowej nazwy, ponieważ o ewentualnych zmianach wypowie się partyjny kongres, a nie ludzie pokroju Philippota. Nestor francuskiego nacjonalizmu skrytykował przy tym kampanię swojej córki, która jego zdaniem skupiała się bardziej na sprawach związanych z Unią Europejską niż z polityką wewnętrzną. Według niego zabrakło więc tematów związanych z demografią i masową imigracją, a zamiast tego Marine Le Pen skupiła się na emeryturach i niepopularnej kwestii wyprowadzenia kraju ze strefy euro.

Podobną opinię wyraziła siostrzenica byłej już szefowej FN, Marion Maréchal-Le Pen, która stwierdziła, iż źle wypadła ostatnia faza kampanii wyborczej, w której jej ciotka zaczęła wycofywać się z postulatu wyprowadzenia Francji ze strefy euro, co okazało się nieczytelne dla jej potencjalnych wyborców. Jednocześnie zdaniem posłanki Frontu nie udało się przekonać Francuzów do uznania niedzielnych wyborów za plebiscyt za lub przeciw masowej imigracji.

Źródła: L’Express / Le Figaro 1 i 2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s