Le Pen w drugiej turze wyborów prezydenckich

Marine Le Pen zmierzy się w drugiej turze francuskich wyborów prezydenckich z socjalliberałem Emmanuelem Macronem, po tym jak uzyskała 21,43 procenta głosów. Szefowa Frontu Narodowego zapowiedziała, że będzie to pojedynek pomiędzy dziką globalizacją zagrażającą francuskiemu narodowi, a całkowitą deregulacją i masową imigracją reprezentowaną przez jej przeciwnika.

Wybory we Francji cieszyły się dużym zainteresowaniem tamtejszego społeczeństwa, ponieważ do urn poszło 78,23 proc. wszystkich uprawnionych. Blisko 23,86 proc. z nich poparło kandydata neoliberalnego establishmentu Emmanuela Macrona, natomiast na szefową narodowców Marine Le Pen swój głos oddało 21,43 proc. głosujących, a więc tym samym Macron i Le Pen zmierzą się 7 maja w drugiej turze wyborów prezydenckich.

Komentując wyniki wyborów Le Pen podziękowała swoim wyborcom, podkreślając, że z wdzięcznością i pokorą chce prowadzić swoją kampanię przed drugą turą prezydenckiej elekcji. Jej zdaniem spoczywa na niej ogromna odpowiedzialność za francuski naród, jego jedność, bezpieczeństwo, kulturę, dobrobyt oraz niezależność. Dodatkowo Le Pen stwierdziła, iż najlepszy wynik w historii Frontu Narodowego oznacza, że zyskała ona poparcie wśród ludzi podnoszących głowę z godnością, hołdujących wartościom oraz patrzących w przyszłość.

Choć szefowa francuskich narodowców skrytykowała siły systemu za tłumienie debaty publicznej, ona nastąpi w końcu właśnie teraz, kiedy będzie ona mogła zmierzyć się bezpośrednio z Macronem. Le Pen dodała, że Francuzi powinni nauczyć się wykorzystywać wielką historyczną szansę, która otworzyła się przed nimi w związku z wyborami. Zdecydują oni w nich bowiem, czy są zwolennikami globalizacji zagrażającej europejskiej cywilizacji, całkowitej deregulacji życia społecznego, międzynarodowej konkurencji oraz masowej emigracji, czy też jednak popierają ochronę granic w celu zachowania francuskich miejsc pracy, siły nabywczej, bezpieczeństwa oraz tożsamości narodowej.

Le Pen dodała, że oferuje Francuzom wielką przemianę, która będzie realizowana przez nowe twarze, a nie ludzi będących dziedzicami ustępującego socjalistycznego prezydenta Francoisa Hollande’a (Macron był ministrem w jego kancelarii), dlatego chce ona uwolnić zwykłych ludzi od obecnego dyktatu elit. Jednocześnie przewodnicząca FN wezwała wszystkie siły patriotyczne i narodowe do poparcia jej kandydatury.

Na razie Le Pen nie może liczyć na wsparcie żadnego z czołowych przegranych wczorajszych wyborów, ponieważ nawet kandydat centroprawicy Francois Fillon wezwał do głosowania na Macrona. Jego zdaniem Le Pen reprezentuje bowiem ekstremizm i zagraża państwu francuskiemu.

Źródło: Le Figaro

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s