Nacjonaliści o zwycięstwie Donalda Trumpa

trump-donaldTriumf Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych spotkał się z dużym zainteresowaniem na całym świecie, a swoje stanowisko na ten temat przedstawiły też europejskie ugrupowania nacjonalistyczne. Wiążą one duże nadzieje szczególnie z nową polityką zagraniczną, która ich zdaniem zakończy amerykański interwencjonizm.

Republikański kandydat w wyborach prezydenckich był na tyle kontrowersyjny, iż nie cieszył się nawet popularnością wśród władz swojego ugrupowania. Ostatecznie Trumpowi udało się jednak pokonać demokratkę Hillary Clinton, a z jego postacią jeszcze przed wyborami duże nadzieje wiązały europejskie ruchy nacjonalistyczne.

Światowe media najczęściej przytaczały wypowiedź Marine Le Pen, szefowej francuskiego Frontu Narodowego. Le Pen jeszcze w trakcie ogłoszenia wstępnych wyników wyborów pogratulowała Trumpowi sukcesu na Twitterze, natomiast później rozwinęła swoje stanowisko podczas specjalnej konferencji prasowej. Szefowa narodowców stwierdziła, że zwycięstwo miliardera jest dobrą informacją dla Francji, ponieważ sprzeciwia się on transatlantyckiemu porozumieniu o wolnym handlu TTIP, dzikiej globalizacji, amerykańskiemu interwencjonizmowi na świecie, a także chce poprawić stosunki amerykańsko-rosyjskie. Dodała ona, iż triumf Trumpa jest zwycięstwem wolności obywateli i suwerennego ludu. Posłanka Marion Maréchal-Le Pen oświadczyła natomiast, że „trzeba pogratulować demokracji i narodowi w obliczu elit, Wall-Street i politycznie poprawnych  mediów”.

Dużo miejsca nowemu amerykańskiemu prezydentowi poświęciła Narodowodemokratyczna Parta Niemiec (Nationaldemokratische Partei Deutschlands, NPD). Szef NPD Frank Franz w wydanym oświadczeniu pogratulował Trumpowi, a jego triumf wpisał w szerszy kontekst światowych przemian. Franz zwrócił bowiem uwagę na fakt, iż zwycięstwo Trumpa oraz decyzja Wielkiej Brytanii o opuszczeniu Unii Europejskiej jasno pokazało, że wyborcy sprzeciwiają się politycznym elitom bardziej dbającym o imigrantów niż o własnych obywateli. Poza tym nowy amerykański przywódca chce skończyć z rozpoczętą przed stoma laty polityką interwencjonizmu Stanów Zjednoczonych, a także chce odbyć swoją pierwszą zagraniczną wizytę w Rosji. Ta ostatnia decyzja ma być w pełni zgodna z linią NPD, sprzeciwiającą się sankcjom wobec Rosji, które przynoszą szkody wszystkim stronom konfliktu. Ponadto niemieccy nacjonaliści zwracają uwagę na krytykę neoliberalizmu ze strony Trumpa, który krytykuje politykę wolnego handlu prowadzącą do zubożenia amerykańskich rolników i robotników. NPD dodatkowo zdystansowało się od wypowiedzi niemieckich przywódców, otwarcie zawiedzionych klęską Clinton.

Przewodniczący węgierskiego Jobbiku Gábor Vona w wydanym oświadczeniu podkreślił, że Węgrzy są narodem szanującym prawo innych ludzi do kształtowania swojej przyszłości i oczekują, iż podobne stanowisko zajmą także inne narody. Węgierscy nacjonaliści liczą więc, że wybór Trumpa poprawi stosunki węgiersko-amerykańskie i wierzą w mądrość nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Interes Flamandzki (Vlaams Belang) wyraził natomiast szczególne zadowolenie z powodu zwycięstwa Trumpa. W centrum swojej kampanii umieścił on bowiem sprawy zamiatane pod dywan, takie jak globalizm, otwarte granice i niekończące się wojny, które nikomu nie przynoszą korzyści. Tym samym Trump oddał głos milionom Amerykanów, którzy nie byli już reprezentowani przez polityczny establishment. Interes Flamandzki zauważył też, że wygrana Trumpa obrazuje ogólnoświatowy trend w polityce, którego reprezentantem są też flamandzcy nacjonaliści.

Brytyjska Partia Narodowa (British National Party, BNP) pogratulowała nowemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych, uznając jego wybór za kolejny „rewolucyjny cios sejsmiczny” wobec zgniłego i skorumpowanego establishmentu politycznego. Zwykli porządni Amerykanie wysłali więc komunikat, w którym stwierdzają, że gardzą klasą polityczną, sprzeciwiają się ponadnarodowym koncernom i nie ufają mediom głównego nurtu. BNP wiąże natomiast nadzieje z Trumpem w kwestii polepszenia relacji z Rosją, utworzenia rzeczywistej koalicji mającej zniszczyć Państwo Islamskie, poprawy relacji handlowych pomiędzy USA i Wielką Brytanią, a także pokazania nowej drogi wolnym narodom.

Hiszpańska Narodowa Demokracja (Democracia Nacional, DN) uznała wygraną Trumpa za wynik prawdziwej demokracji, nie zaś dotychczasowej farsy będącej pojedynkiem dwóch nieróżniących się od siebie grup. DN uważa program nowego amerykańskiego prezydenta za bardzo obiecujący, ale zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, iż może go zdradzić nawet jego własna partia. Hiszpanie podobnie jak większość europejskich ugrupowań nacjonalistycznych liczą więc przede wszystkim na nowy rozdział w relacjach Ameryki z Rosją. Falanga Hiszpańska (Falange Española, FE-JONS) uznała za to triumf Trumpa za powstanie klasy robotniczej przeciwko kapitalistycznej globalizacji i plutokracji, choć jednocześnie ugrupowanie nie darzy Trumpa specjalną sympatią, licząc po prostu na realizację części jego obietnic.

Włoska Nowa Siła (Forza Nuova, FN) w oświadczeniu wydanym przez swojego szefa, Roberto Fiore, przede wszystkim zwraca uwagę na kwestię stosunków międzynarodowych. FN twierdzi bowiem, że dzięki zwycięstwu Trumpa Włochy będą mogły rozmawiać z USA jak równy z równym, a ponadto pojawia się szansa na pokonanie Państwa Islamskiego i zakończenie polityki sankcji wobec Rosji. Ponadto włoscy nacjonaliści wiążą duże nadzieje z ideologicznym programem Trumpa, licząc na delegalizację związków homoseksualnych i aborcji oraz powstrzymanie imigracji.

Przewodniczący Serbskiej Partii Radykalnej (Srpska radikalna stranka, SRS) Vojislav Šešelj pogratulował Trumpowi, wyrażając nadzieję na zakończenie „haniebnego epizodu” w stosunkach amerykańsko-serbskich, jakim była polityka Billa Clintona oraz wspieranie Republiki Kosowa. Lider serbskich nacjonalistów podziękował jednocześnie nowemu amerykańskiemu prezydentowi za potępienie bombardowania Serbii przez NATO w 1999 r. Ponadto Šešelj przypomniał, że jego partia zorganizowała manifestację poparcia dla Trumpa w Belgradzie.

Grecki Złoty Świt jak większość nacjonalistycznych partii w Europie uznał, że zwycięstwo Trumpa jest wynikiem niechęci Amerykanów do politycznego i gospodarczego establishmentu. Lider greckich narodowych radykałów Nikolaos Michaloliakos zwrócił uwagę na fakt, iż Trump przez całą kampanię wyborczą był linczowany przez wszystkie największe media i krajowych oligarchów.

Bardziej umiarkowane stanowisko zajęła Partia Ludowa „Nasza Słowacja” (Ľudová strana „Naše Slovensko”, LS-NS), która uznała amerykańskie wybory przede wszystkim za wewnętrzną sprawę obcego państwa, a także wstrzymała się z oceną Trumpa czekając na jego realne działania. Tym niemniej słowaccy nacjonaliści wyrazili zadowolenie z przegranej Clinton, która ich zdaniem byłaby orędownikiem wybuchu trzeciej wojny światowej, przypominając jednocześnie republikańską afiliację polityczną nowego amerykańskiego prezydenta.

Estońska Konserwatywna Partia Ludowa (Eesti Konservatiivne Rahvaerakond, EKRE) uważa za to, że wygrana Trumpa oddala wizję konfliktu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Rosją, który mógłby odbyć się na terytorium krajów bałtyckich. Estończycy przypominają bowiem, że to republikańscy politycy prowadzili zawsze najskuteczniejszą politykę, a iluzja rosyjskiego wsparcia dla Trumpa miała pomóc Kremlowi w wygranej bardziej prorosyjskiej Clinton.

Źródła: Le Point / Jobbik / NPDInteres Flamandzki / Democracia Nacional / Falanga Hiszpańska / B92.net / Złoty Świt / Nasza Słowacja / EKREE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s