Węgierscy nacjonaliści w obronie Budaházy’ego

budahazy-protestKilkaset osób zgromadziło się w sobotę podczas demonstracji w obronie węgierskiego nacjonalisty György Budaházy’ego, który został skazany w ubiegły wtorek za rzekome prowadzenie działalności terrorystycznej. Uczestnicy manifestacji uważają, że Budaházy jest niewinny, a wyrok wobec niego był prowokacją.

Grupa węgierskich nacjonalistów zgromadziła się przed biurem prokuratora generalnego w Budapeszcie, a organizatorem demonstracji był László Toroczkai, burmistrz gminy Ásotthalom i wiceprzewodniczący Jobbiku.

Jako pierwsza głos w trakcie wiecu zabrała Edda Budaházy, siostra skazanego nacjonalisty, która podziękowała wszystkim wspierającym jej brata i wyznającym zasadę „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” i dodała, że w trakcie obecnego kryzysu europejskiej cywilizacji kontynent potrzebuje więcej osób pokroju Budaházy’ego. Były poseł i ewangelicki pastor Lóránt Hegedűs podkreślił natomiast brak wyraźnych dowodów przeciwko Budaházy’emu, co spowodowało, iż cała sprawa ciągnęła się od 2009 roku. Jednocześnie nie toczą się natomiast procesy wobec rzeczywistych terrorystów, jakimi byli chociażby dowódcy policji, którzy nakazali użycia siły wobec uczestników antyrządowych protestów z 2006 roku. Hegedűs dodał, że należy obecnie przygotować materiał odwoławczy przeciwko wyrokowi ogłoszonemu przez budapesztański sąd.

Inny były poseł Jobbiku Tamás Gaudi-Nagy przypomniał, że wraz z liderami ugrupowania składali projekt przewidujący amnestię dla osób, które zostały skazane za udział w protestach przeciwko rządom socjalistów i liberałów przed dziesięcioma laty, a obecnie należałoby ponownie przedstawić takie rozwiązanie. Muzyk Balázs Sziva z zespołu Romantikus Erőszak powiedział natomiast, że nie jest prawnikiem ani politykiem, ale zna Budaházy’ego od piętnastu lat i uważa go za przykładnego człowieka honoru.

Do zgromadzonych przemówił również sam Budaházy, który telefonicznie połączył się z nacjonalistami z aresztu domowego. Stwierdził on, że sąd nie posiada przekonujących dowodów przeciwko niemu i jego współpracownikom, opierając swój wyrok właściwie tylko na zeznaniach dwóch osób. Budaházy uważa też wyrok wobec siebie za nieuczciwy, zwłaszcza biorąc pod uwage fakt, iż do dzisiaj nie ukarano większości osób odpowiedzialnych za wspomniane już tłumienie manifestacji z 2006 roku.

Manifestację zakończyło przemówienie Toroczkaia, który stwierdził, że odkąd się urodził na Węgrzech nie było ani jednego rządu służącego narodowi. Wiceprezes Jobbiku uważa brak większej liczby demonstrujących za skutek państwowego terroru stosowanego przez centroprawicowy Fidesz, który jest jeszcze skuteczniejszy niż policyjne metody z czasów rządów lewicowego premiera Ferenca Gyurcsány’ego. Toroczkai dołączył się do słów o potrzebie amnestii dla więźniów politycznych z lat 2006-2009 i dodał, iż wielokrotnie nie zgadzał się w niektórych kwestiach z Budaházy’m, ale nigdy nie przyszło mu do głowy, że może on znaleźć się w areszcie.

Budaházy został skazany we wtorek na trzynaście lat więzienia pod zarzutami prowadzenia działalności terrorystycznej i organizacje protestów, których kulminacją były ataki na siedziby partii socjalistycznej i liberalnej.

Źródło: Alfahir.hu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s