Gábor Vona o wizycie w Kazachstanie

vona-kazachstanPrzewodniczący węgierskiego Jobbiku, Gábor Vona, odwiedził w zeszłym tygodniu stolicę Kazachstanu. W Astanie odbywała się bowiem międzynarodowa konferencja z udziałem polityków i naukowców z kilku państw europejskich i oczywiście Kazachstanu. Wizyta lidera węgierskich narodowców, była elementem otwarcia się partii na Wschód. Sam Kazachstan jest jednym z terytoriów z których, według założeń „turanizmu”, wywodzą się ludy turańskie, do których zaliczają się również Węgry. Vona udzielił wywiadu portalowi Alfahir.hu, a jego tłumaczenie jest dostępne po kliknięciu w „czytaj dalej”.

W zeszłym tygodniu odbył Pan podróż do Kazachstanu. W jakim celu i na czyje zaproszenie?

W ubiegłą środę (27.08 – przyp. red.) poleciałem do Astany, ultranowoczesnej stolicy Kazachstanu, aby wziąć udział w konferencji, będącej częścią obchodów kolejnej rocznicy uchwalenia konstytucji tego kraju. Została ona zorganizowana przez Radę Konstytucyjną, a zaproszenie otrzymałem od Igora Rogova, szefa tej instytucji.

Kto brał udział w konferencji?

Przedstawiciele kazachskiej sceny politycznej. Szef kancelarii prezydenta, dwóch wicepremierów, wszyscy członkowie Rady Konstytucyjnej, przewodniczący Sądu Najwyższego, Prokurator Generalny, szefowie komisji bezpieczeństwa Senatu, piętnastu członków izby niższej tamtejszego parlamentu, burmistrz Astany, rektorzy uczelni i niezliczeni profesorowie. Tak naprawdę z najważniejszych osób w państwie zabrakło prezydenta Nursułtana Nazarbajewa. Przebywał on wówczas w Mińsku, gdzie toczyły się negocjacje między rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem a jego ukraińskim odpowiednikiem Petrem Poroszenką. Ponadto obecni byli zagraniczni goście, tacy jak przedstawiciele Unii Euroazjatyckiej, a także rosyjscy, niemieccy, słoweńscy, polscy i bułgarscy politycy oraz uczeni.

Pan też przemawiał?

Było dla mnie zaszczytem, że byłem drugim spośród zagranicznych gości, który zabrał głos, a w parlamencie zostałem powitany przez delegację posłów, na czele z szefem komisji sprawiedliwości.

O czym rozmawialiście?

Oczywiście o potencjale kazachsko-węgierskich stosunków i wynikających z nich wzajemnych korzyści ekonomicznych, kulturowych i politycznych. Moim zdaniem to zupełnie niewykorzystany potencjał. Rząd wprowadza otwarcie na Wschód, o którym od dziesięciu lat mówi Jobbik, ale widzę, że wszystko ogranicza się jedynie do PR-u, nie mając przełożenia na rzeczywistość. Drzwi są jednak otwarte. Jeśli mogę uczestniczyć w uroczystościach jako przywódca partii opozycyjnej, to można sobie jedynie wyobrazić możliwości przedstawicieli rządu. Obawiam się jednak, że zarobić na tym chcą jedynie wąskie kliki, a nie zostanie zbudowana narodowa strategia dziejowa. Kazachowie są nam pokrewni, a w ich obecnej sytuacji politycznej widać liczne podobieństwa. Możemy się od siebie nawzajem wiele nauczyć, a jeszcze więcej możemy sobie zaoferować.

Co uważa Pan za najważniejszy wynik rozmów w Kazachstanie?

Podczas moich spotkań po raz kolejny przekonałem się, zwłaszcza w nieformalnych rozmowach, że niektórzy aktorzy polityki międzynarodowej, dokładnie widzą kłamstwa zachodnich mediów i prawidłowo je rozpoznają. Jestem też zupełnie pewien, i ta wizyta wzmocniła to przekonanie, że jeśli Jobbik dojdzie do władzy, Węgry będą miały wspaniałe sojusze, które przyczynią się do rozwoju kraju.

Źródło: http://alfahir.hu/interju_vona_gaborral_a_kazahsztani_utjarol

MM / BS

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s