Gyöngyösi: Konfliktem w Syrii zainteresowane jest jedynie państwo żydowskie

gyongyosi_martonPoseł węgierskiego Jobbiku Marton Gyöngyösi, odpowiedzialny w partii za sprawy zagraniczne, stwierdził w wywiadzie udzielonym anglojęzycznej stronie ugrupowania, że ewentualnym konfliktem w Syrii jest w chwili obecnej zainteresowane jedynie państwo żydowskie. Mimo, że wywiad został przeprowadzony kilkanaście dni temu, interwencja w Syrii jest nadal sprawą otwartą, bowiem Organizacja Narodów Zjednoczonych pracuje nad rezolucją w tej sprawie, niewykluczającą zbrojnego rozwiązania konfliktu. Gyöngyösi uważa, że poprzednie konflikty w Iraku czy Afganistanie również służyły Izraelowi, dlatego żydowscy lobbyści ciężko pracują nad przekonaniem innych państw do napaści na państwo rządzone przez Baszara al-Assada. Po kliknięciu w „czytaj całość” tłumaczenie rozmowy z wiceprzewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Węgier.

Wygląda na to, że Stany Zjednoczone prawie na pewno zdecydują się atak wojskowy na Syrię. Jakie mogą być konsekwencje zbrojnej interwencji? Jak może to zmienić równowagę sił na Bliskim Wschodzie?

Rzeczywiście, propaganda wojenna prowadzona przez Zachód, a zwłaszcza przez Stany Zjednoczone, zawsze poprzedzająca atak wojskowy, nie daje zbyt wielkich nadziei na pokój. Mimo głośnych pogróżek, zobaczyliśmy jednak dość niespodziewane wydarzenie, które daje nam pewien promyk nadziei: kilku z najbardziej lojalnych sojuszników Stanów Zjednoczonych wycofało tym razem swoje poparcie dla Waszyngtonu. Wielka Brytania i Polska, które jako pierwsze dołączyły do działań wojen w Afganistanie i Iraku, które zostały poprzedzone podobną obrzydliwą i oszczerczą kampanią taką jak obecnie, mówią tym razem zdecydowane „nie”. Biorąc pod uwagę zdecydowaną postawę Rosji i Chin, dwóch dużych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, a także widoczną postawę antywojenną większości ludzi we wszystkich krajach zachodnich, w tym w USA, nie powinniśmy porzucać nadziei, że amerykański prezydent w końcu się opamięta. Może to zbyt optymistyczna teza, ale myślę, że rozważenie poddania decyzji pod głosowanie amerykańskiego Kongresu przez Obamę, jest pozytywnym znakiem. Mam nadzieję, że Obama, którego kampania wyborcza koncentrowała się na ukończeniu nieudanych i nieodpowiedzialnych wojen rozpoczętych przez Republikanów, chce przenieść odpowiedzialności do Kongresu w celu wykorzystania go jako drogi ucieczki z rąk pro-Izraelskiego, syjonistycznego lobby, które naciska na wszystkich prezydentów USA i w tle rządzi polityką zagraniczną tego kraju. Obecnie państwo żydowskie jest jedynym podmiotem zainteresowanym rozpoczęciem wojny w Syrii. Podobnie jak prowokacje z poprzednich wojen służyły syjonistycznym interesom, tak również służą im obecnie. Teraz, gdy lobbyści ciężko pracują całe dnie i noce, by przekonać przedstawicieli Kongresu, pojawia się pytanie czy zdrowy rozsądek amerykańskiego społeczeństwa pokona interesy syjonistów. Wszyscy jednak czują, że wojna rozpoczęta bez mandatu ONZ, innymi słowy ignorująca prawo międzynarodowe, stworzyłaby niebezpieczny precedens mogący doprowadzić do destabilizacji w Syrii i na całym Bliskim Wschodzie. Oznaczałoby to zaangażowanie świata do światowego wojenno-podobnego konfliktu.

Jakich rodzajów reakcji możemy oczekiwać od Moskwy, Iranu, Izraela i Turcji w przypadku potencjalnej interwencji zbrojnej?

Obecnie Moskwa jest jedynym graczem prowadzącym odpowiedzialną i trzeźwą politykę zagraniczną w syryjskim konflikcie, poprzez promowanie pokojowego rozwiązania w zgodzie z prawem międzynarodowym. Z drugiej strony pokazuje ona wyraźnie co zrobi i po której będzie stronie w razie konfliktu zbrojnego. Więc sytuacja obecnie prezentuje się tak, że Stany uwzględniałyby napotkanie Rosji jeżeli konflikt zbrojny wybuchnie. Co do Iranu to zdystansowane stanowisko nowego prezydenta Rowhaniego jest pewnym zaskoczeniem, ale nie ulega wątpliwości, że Iran aspiruje do roli regionalnego mocarstwa, jest zasadniczo zainteresowany i gotów do poświęceń, aby przetrwał alawicko-szyicki rząd Baszara al-Assada, który był stabilną skałą na sunnickim morzu przez pół wieku. Nie ma wątpliwości, że Izrael który w tle reguluje politykę zagraniczną USA, również zmobilizuje się po stronie Stanów. Nie jest niespodzianką, że państwo żydowskie jest fundamentalnie zainteresowane konfliktem, bo od czasu swojego powstania, zawsze wywoływało wojny z sąsiadami, aby umocnić swoją pozycję w regionie. W celu przywrócenia syjonistycznej polityki kolonizacyjnej po Arabskiej Wiośnie, interwencja wojskowa jest potrzebna, aby zdestabilizować silnych i stabilnych sąsiadów Izraela. Prawdziwą zagadką jest rola Turcji. Logicznie rzecz biorąc, islamski rząd Erdogana, powołując się na swój olbrzymi sukces gospodarczy, aspiruje do roli regionalnego lidera, robiąc to jednak w czasie, gdy status quo w regionie zostało zachwiane i odżył konflikt sunnicko-szyicki który zaangażował też Arabię Saudyjską i Iran jako trzecie mocarstwo w regionie. Turcja nie jest oczywiście zainteresowana przetrwaniem syryjskiego rządu, który cieszy się poparciem szyickiego Iranu, a także Rosji czyli innego wielkiego, historycznego rywala Turcji. Moim zdaniem ten aspekt jest jednak niczym w porównaniu z niebezpieczeństwem wiążącym się z obaleniem Assada, co doprowadzi do destabilizacji Syrii i otworzy drogę dla Arabii Saudyjskiej, Syrii oraz salafitów i wahabitów, wspierających radykalnie islamskie ruchy ekstremistyczne, które otwarcie współpracują z Al-Kaidą i innymi grupami terrorystycznymi cieszącymi się kontrowersyjnym poparciem Zachodu. Jeśli masz wybierać między stabilną dyktaturą lub niestabilnym stanem terrorystycznym, wiadomo, że wybierzesz to pierwsze.

Jak można wyjaśnić fakt, iż strategia USA nie osiągnęła oczekiwanych wyników w Iraku, Pakistanie, Afganistanie i Libii?

W rzeczywistości nie powinno dziwić, że wszystkie upadające imperia idą w tym samym kierunku. Ze Stanami Zjednoczonymi nie jest inaczej: kraj ten może zatuszować i sfinansować swoje ogromne wewnętrzne problemy, jeśli zdobywa coraz więcej zasobów, wywołując jedną wojnę po drugiej. Podobnie jak Związek Radziecki, USA próbuje rozszerzyć swoje wpływy na całym świecie, opierając się na kontrowersyjnej i fałszywej ideologii. Rzeczą, która odróżnia USA od swoich poprzedników i pozwala na ekspansję tego kraju, jest namiętny mesjanizm z jakim egzekwuje on swoją władzę w świecie zewnętrznym, który charakteryzuje się wielką ignorancją i prymitywizmem. USA kładzie nacisk na trzy aspekty podczas wojen na Bliskim Wschodzie: bezpieczeństwo Izraela, ekonomiczne i geostrategiczne interesy USA. Z punktu widzenia zwykłego „odbiorcy”, kampanie te były przez krótki czas skuteczne. Nasuwa się jednak pytanie jakie są długotrwałe efekty tych wojen w kontekście stabilności i dobrobytu regionu.

Jobbik wezwał do zwołania Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Węgier. Dlaczego było to dla Ciebie tak ważne?

Założyliśmy, że jeśli istnieje groźba bardzo niebezpiecznego konfliktu, jak ten związany z Syrią, to nie będzie złym pomysłem jeśli omówimy ten problem w węgierskim parlamencie, który odzwierciedla i reprezentuje wolę narodu węgierskiego. Nie było technicznych przeszkód, aby zwołać posiedzenie, potrzebowaliśmy jedynie podpisów 1/5 członków Komisji. Ponieważ Komisja liczy sobie dwudziestu członków, a tylko trzech z nich należy do Jobbiku, potrzebowaliśmy tylko jednego podpisu. Mimo naszych wielkich wysiłków, nie udało się nam zebrać czwartego głosu. Nie mogliśmy liczyć na poparcie żadnego z przedstawicieli rządzącego Fideszu odrzucającego automatycznie wszystkie inicjatywy Jobbiku, ani pacyfistycznej przedstawicielki liberalnej partii Polityka Może Być Inna, nie wspominając o przedstawicielach chadecji którzy powinni być co najmniej oburzeni faktem, że rebelianci wspierani przez ich zachodnich sojuszników zabijają chrześcijańskich księży i siostry zakonne w Syrii. Niestety w obecnej sytuacji nie mamy takich odważnych i zasadniczych polityków w Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Węgier.

Czego oczekujesz od Ministerstwa Spraw Zagranicznych?

Wysoki stopień podporządkowania Ministerstwa wobec syjonistów i zwolenników euroatlantyzmu jest wyraźnie widoczny, co potwierdza fakt powielania w jego oświadczeniach absurdalnych oskarżeń USA o użyciu broni chemicznej przez wojska rządowe. MSZ nigdy nie ma własnego zdania, może działać jedynie pod dyktat innych, mocniejszych państw co jest postawą przeniesioną z czasów radzieckich. Zamiast promować węgierską politykę, Ministerstwo służy obcym interesom.

Co musimy wiedzieć o reżimie Assada i rebeliantach, bądź jak to określa syryjski rząd, terrorystach? Czy możemy powiedzieć, że w istocie jest to wojna religijna, a raczej wojna sekciarska? Czy uważasz, że reżim Assada niedługo upadnie? Jeśli tak to co wydarzy się dalej? Idee przejścia do demokracji, jak dotąd nie udały się na Bliskim Wschodzie. 

System Assada funkcjonuje już od prawie pół wieku i możemy jednoznacznie stwierdzić, że tylko on mógł ustabilizować sytuację Syrii w sprawach gospodarki, społeczeństwa, kultury i religii, odkąd kraj ten uwolnił się spod panowania Francji. Biorąc pod uwagę jak wiele grup etnicznych i religijnych zamieszkuje Syrię, jest to nie lada osiągnięcie. W kraju tak heterogenicznym, zwłaszcza znajdującym się na Bliskim Wschodzie, pokój i bezpieczeństwo jest rzadkim skarbem. Syryjczycy zdają sobie z tego sprawę, bowiem większość z nich nadal popiera Assada, choć nie mówi się o tym w zachodnich mediach. Zróżnicowanie etniczne i religijne jest nadużywane przez Zachód i jego sojuszników regionalnych czyli Izrael i Arabię Saudyjską. Assad opiera swoją władzę na rządach mniejszości alawicko-szyickiej, więc sunnicki stwierdzili, że należy przejąć od niej władze dzięki pomocy państw zachodnich. W tym względzie konflikt rzeczywiście przemienił się w  szyicko-sunnicką wojnę sekciarską, gdzie w tle widać szyicki Iran oraz sunnickie Turcję i Arabię Saudyjską. Jednak oprócz wojny religijnej, Turcja, Arabia Saudyjska i Iran konkurują ze sobą o przywództwo regionalne w Syrii. Mamy do czynienia również z geostrategiczną wojną. Z jednej strony istnieje interes napędzanych przez syjonistów Stanów Zjednoczonych, skupiający się na bezpieczeństwie Izraela i amerykańskim okrążeniu Eurazji, a po drugiej stronie mamy wielką potęgę gospodarczą Chin zainteresowaną stabilnością oraz Rosję, chcącą zatrzymać operację otaczającą USA. Przetrwanie reżimu Assada jest bardzo ważne dla Rosji, ponieważ syryjski prezydent jest gwarantem dalszego utrzymania rosyjskiej floty w Syrii, która stacjonuje tylko w jednym kraju mającym dostęp do Morza Śródziemnego. Rosja uważa również Bliski Wschód za rodzaj strefy buforowej zatrzymującej rozprzestrzenianie się islamskich ruchów ekstremistycznych na północ. Moskwa już teraz zmaga się z rozwojem ruchów salafickich na Kaukazie, a Rosja chce trzymać konflikty jak najdalej od swoich granic. Myślę, że w swoich opiniach mogę pójść tak daleko, aby stwierdzić, że wszyscy rozsądni i miłujący pokój ludzie, a zwłaszcza Europa są zainteresowani w utrzymaniu stabilnej Syrii, której nie można zapewnić jeśli Assad zostanie usunięty i zastąpiony przez dżihadystów. To poniosłoby za sobą nieprzewidywalne konsekwencje.

 

Marton Gyöngyösi urodził się w 1977 roku w Kecskemét. Jego ojciec był dyplomatą, dlatego dzieciństwo spędził w Egipcie, Iraku, Afganistanie i Indiach. W 2000 roku ukończył studia na Uniwersytecie w Dublinie w zakresie ekonomii i nauk politycznych. Od 2004 roku ponownie mieszka na Węgrzech, a od 2006 roku jest członkiem Jobbiku. Pod koniec 2012 roku domagał się ujawnienia węgierskich parlamentarzystów mających również obywatelstwo Izraela, co spotkało się z histeryczną reakcją mediów na całym świecie. Jest wiceprzewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Węgier, a także odpowiada za sprawy zagraniczne w Jobbiku.

Źródło: http://jobbik.com/premonition_world_war-_conflict

MM

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s